główna zawartość strony

Witam Kochane „Muchomorki” i ich Rodziców!

„Na moim podwórku” to temat tego tygodnia pracy zdalnej.

PONIEDZIAŁEK

1. Rozmowa na temat podwórka.

– Co to za miejsce?

– W co bawią się dzieci? (Wspólnie z rodzicem dzieci oglądają obrazki i określają, w co się bawią dzieci i czym).

Zadania na 08 - 12 czerwca 2020

2. Słuchanie wiersza J. Koczanowskiej "Podwórko"

Na naszym podwórku wspaniała zabawa,

jest ławka, huśtawka i zielona trawa.

Jest piasek, łopatka i wiele foremek,

są piłki, skakanki, czerwony rowerek.

Tutaj się bawimy, zapraszamy gości,

bo wspólna zabawa to mnóstwo radości.

3. Rozmowa na temat wiersza.

– Jaka jest zabawa na podwórku z wiersza?

– Co jest na podwórku?

– Czy wspólna zabawa sprawia radość?

4. Zabawa ruchowo-naśladowcza "Zabawy na podwórku".

Dzieci naśladują zabawy na hasła – ich nazwy podawane przez rodzica. Np. gra w piłkę, jazda rowerem, bieganie, skakanie na skakance…

5. Karta pracy.

Zadania na 08 - 12 czerwca 2020

WTOREK

1. Utrwalanie różnych pojęć matematycznych poprzez zabawy i ćwiczenia.
- Ćwiczenia spostrzegawczości: wyszukiwanie biedronek na dużym obrazku przedstawiającym łąkę. Określają, gdzie znajduje się pierwsza, druga… czwarta biedronka.

Zadania na 08 - 12 czerwca 2020

2. Przeliczanie

Zadania na 08 - 12 czerwca 2020

3. Porównywanie liczebności zbiorów.

Zadania na 08 - 12 czerwca 2020

4. Zabawy na podwórku. Dzieci dmuchają na kawałki bibuły.

– Dlaczego bibuła się porusza, gdy na nią dmuchamy?

Rodzic wyjaśnia, że gdy dmuchamy, to wydychamy z powietrzem dwutlenek węgla. Powietrzem też oddychamy (tlenem). Powietrze jest wszędzie – jest niewidoczne (bezbarwne), nie ma zapachu (jest bezwonne). Dzieci nadmuchują baloniki. Rodzic pyta:

– Co wdmuchujecie do baloników? Zabawy balonikami z rodzicami.

ŚRODA

1. Zabawa "Jadę rowerem". Dzieci leżą tyłem, naśladują pedałowanie na rowerze i mówią rymowankę. Jedzie rowerek, Na tym rowerku jedzie rowerek, jedzie Pawełek, raz, dwa, raz, dwa, trzy. raz, dwa, raz, dwa, trzy.

2. Słuchanie opowiadania G. Kasdepke "Rower wujka Leona"

Porządny rower powinien mieć kierownicę, dwa koła i siodełko – ale choć rower Bodzia spełniał te warunki, trudno go było nazwać porządnym.

– Sam go zmontowałeś? – zapytał Pulpet, pomagając przyjacielowi wstać z ziemi.

– Z wujkiem Leonem – zasapał Bodzio. – Wujek ma hopla na punkcie rowerów. Powiedział, że kupić to żadna sztuka, prawdziwy cyklista powinien sam złożyć swój rower.

Pulpet drapał się przez chwilę po brzuchu, niepewny, czy powinien spytać, co znaczy słowo „cyklista”, czy też może lepiej nie zdradzać się przed Bodziem ze swoją niewiedzą. Eee, może lepiej nie… Tak na logikę biorąc, cyklista to pewnie jakiś fan rowerów. Ktoś taki jak wujek Bodzia – wiecznie spocony sympatyczny brodacz, którego znakiem rozpoznawczym są podwinięte nogawki spodni i rozpłaszczone muchy na okularach.

– A skąd wzięliście części? – Pulpet spojrzał z ciekawością na leżący przed nim pojazd.

– Wujek Leon skądś je przytargał – wyjaśnił Bodzio. – Podobno same markowe, świetnej jakości, z różnych sportowych modeli. To miał być najszybszy rower na Bielanach.

Pulpet chrząknął. Może i najszybszy. Pytanie, jak to sprawdzić. Każdy, kto wskakiwał na siodełko, po kilku sekundach lądował na ziemi. Zupełnie jakby to był dziki, nieujeżdżony rumak!

– Czemu nie dokręcisz sobie z tyłu takich dwóch kółeczek? – Pulpet nie mógł powstrzymać się od złośliwości. Zwykle to on był obiektem kpin i żartów.

– Sam sobie dokręć kółeczka! – zdenerwował się Bodzio. – Do brzucha!

– Jak chcesz. – Pulpet udał, że nie czuje się dotknięty, a potem wskoczył na siodełko swojego górala. – Jadę do Lasku Bielańskiego.

– No a ja?! – zaskomlał Bodzio. – Mam tu się przewracać cały dzień?

„Czemu nie?” – pomyślał Pulpet. Ale po chwili dopadły go wyrzuty sumienia. Bo Bodzio to jednak przyjaciel. (...)

– No dobra – westchnął Pulpet, zawracając. – Poprośmy o pomoc pana Antosia.

Pan Antoś, znany wszystkim jako złota rączka, w rzeczywistości miał rączki szaroczarne, poplamione jakimiś smarami, mazidłami i czymś bliżej nieokreślonym. Widok roweru Bodzia wprawił go w znakomity humor.

– A cóż to za wynalazek? – zarechotał. – Skrzyżowanie hulajnogi z kanapą?

– Terenowa wyścigówka – odpowiedział z godnością Bodzio.

– Nowe dzieło twego wujka? – chciał wiedzieć pan Antoś. (...)

– Tego samego – przyznał Bodzio.

Pan Antoś nie musiał pytać o nic więcej. Z rowerami zmontowanymi przez wujka Leona miał do czynienia co najmniej raz w tygodniu. Udzielenie pomocy tym razem okazało się niezbyt trudne.

– Już – powiedział po minucie. – Wskakuj!

– Co było nie tak? – zapytał Bodzio, ostrożnie kręcąc pedałami.

– Jak na twojego wujka, to drobiazg. – Pan Antoś wzruszył ramionami. – Tam, gdzie powinno być siodełko, zamontował kierownicę, a w miejscu kierownicy – siodełko.

– A ja myślałem, że on jest po prostu nieujeżdżony – westchnął Bodzio.

– Ja też – przyznał Pulpet.

A potem pognali przed siebie.

 

3. Rozmowa na temat opowiadania.

– Z czego składa się porządny rower?

– Kto złożył Bodziowi rower?

– Co się działo, gdy ktoś siadał na ten rower?

– Kto naprawił rower? Co było nie tak?

– Co wkładamy, zakładamy, żeby jazda na rowerze była bezpieczna?

4. Nauka rymowanki. Każdy rowerzysta wie: bez kasku i ochraniaczy na łokcie i kolana nie jeździ się.

5. Czy powietrze jest czyste? – zachęcanie do badania przyrody. Dzieci wychodzą z rodzicem na podwórko. Każde dostaje czysty wacik kosmetyczny. Wycierają nimi listki na krzewach lub niskich drzewach. Potem rodzic chowa waciki do torebki z napisem Podwórko. Następnie idą wzdłuż ulicy, po której jadą samochody. Każde dziecko przed wyjściem dostało drugi wacik. W miejscu bezpiecznym, wyznaczonym przez rodzica, dzieci wycierają wacikami listki krzewów lub niskich drzew. Analogicznie – chowają waciki do woreczka z napisem Przy ulicy i wracają do domu. Dzieci mają dwa waciki. Wskazują te brudniejsze (Przy ulicy). Starają się wyjaśnić, dlaczego waciki z krzewów przy ulicy są brudniejsze.

PIĄTEK

1. Ćwiczenia rytmiczne. Dzieci poruszają się swobodnie po pokoju. Na hasło: Uwaga – jeden, zatrzymują się i podskakują w miejscu. Na hasło: Uwaga – dwa, zatrzymują się i klaszczą w dłonie. Ćwiczenie powtarzamy kilkakrotnie, zmieniając kolejność haseł

. 2. Zabawy przy piosenkach poznanych w ciągu roku.

- Ćwiczenia słuchowe: podejmowanie prób rozpoznawania piosenek, rodzic włącza dziecku piosenki poznane w przedszkolu, dziecko po pierwszych nutach próbuje odgadnąć co to za utwór, następnie śpiewa rozpoznaną piosenkę lub jej fragment.

„ My jesteśmy krasnoludki” - Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym okniehttps://www.youtube.com/watch?v=2Gyc2h3Kjfo

„ Maszeruje wiosna” - Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym okniehttps://www.youtube.com/watch?v=yNLqW1kp9Pw

„ Praczki” - Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym okniehttps://www.youtube.com/watch?v=35ztvWERAQ0

- Taniec przy piosence Grozik Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym okniehttps://www.youtube.com/watch?v=axhr4XYazYs

– dziecko uczy rodziców tańca poznanego w przedszkolu.

Życzę dobrej zabawy połączonej z nauką i jak co tydzień zachęcam do dzielenia się efektami swoich prac.

Pozdrawiam ciocia Aneta