główna zawartość strony

Witam dzieci rodziców z grupy „Biedronki”

W tym tygodniu tematem przewodnim będzie DZIEŃ DZIECKA!!!

Poniedziałek

1. Jakie są moje prawa i obowiązki? Rozmowa na temat praw i obowiązków dzieci, na podstawie doświadczeń dzieci, wiersza Janusza Korczaka „Prawa dziecka” i fragmentu opowiadania „Baśń o ziemnych ludkach” Juliana Ejsmonda, poszerzenie słownika dzieci o pojęcia praw i obowiązków.

Prawa dziecka

Janusz Korczak

Niech się wreszcie każdy dowie                               

I rozpowie w świecie całym,                                    

Że dziecko to także człowiek,                                  

Tyle że jeszcze mały.                                              

Dlatego ludzie uczeni,                                              

Którym za to należą się brawa,

Chcąc wielu dzieci los odmienić,

Stworzyli dla Was mądre prawa.

Więc je na co dzień i od święta

Spróbujcie dobrze zapamiętać:

 

Nikt mnie siłą nie ma prawa zmuszać do niczego,

A szczególnie do zrobienia czegoś niedobrego.

 

Mogę uczyć się wszystkiego, co mnie zaciekawi

I mam prawo sam wybierać, z kim się będę bawić.

 

Nikt nie może mnie poniżać, krzywdzić, bić, wyzywać,

I każdego mogę zawsze na ratunek wzywać.

 

Jeśli mama albo tata już nie mieszka z nami,

Nikt nie może mi zabronić spotkać ich czasami.

 

Nikt nie może moich listów czytać bez pytania,

Mam też prawo do tajemnic i własnego zdania.

 

Mogę żądać, żeby każdy uznał moje prawa,

A gdy różnię się od innych, to jest moja sprawa.

 

Tak się tu w wiersze poukładały,

Prawa dla dzieci na całym świecie,

Byście w potrzebie z nich korzystały

Najlepiej, jak umiecie.

 

Dziecko – na podstawie wiersza i swoich doświadczeń – mówi, do czego ma prawo.

Obowiązki dzieci

Julian Ejsmond (fragment opowiadania Baśń o ziemnych ludkach)

 

W głębi ziemi wśród korzeni                        

żyją sobie ziemne ludki…                            

Ród to miły i wesoły,                                  

i potężny, choć malutki.                              

Podczas zimy, gdy na świecie                      

srogie mrozy i wichury,                               

ziemne ludki zamieszkują                            

kretowiska, mysie dziury…  

Ale skoro złote słonko

promieniście znów zaświeci,

matka – Ziemia budzi ze snu

ukochane swoje dzieci.

Malcy biorą się do pracy,

pełni szczęścia i wesela,

jeden szczotką i grzebykiem

czesze złote włoski trzmiela.

Drugi skrzydła chrabąszczowi                     

myje gąbką, co ma siły.                             

Pieszczotliwie doń przemawia:                    

„Chrabąszczyku, ty mój miły”.   

Trzeci zasiadł do malarstwa:

chwyta żuczki, chrząszcze, larwy

i odnawia na ich szatkach

świeżą farbą zblakłe barwy.          

Rodzic zadaje dzieciom pytania: Gdzie żyją ziemne ludki? Matka – ziemia budzi je wiosna, aby zabrały się do pracy. Jakie są ich obowiązki? Kogo przypominają te ziemne ludki? Czy one żyją naprawdę? Te ziemne ludki miały różne obowiązki. Jakie wy macie obowiązki w domu? Jakie są wasze obowiązki w przedszkolu?

2. „Jestem kulturalny” – zabawa w parach. Rodzic z dzieckiem biegają po pokoju przy dźwiękach muzyki, gdy rodzic mówi:

- dzień dobry – dziecko z rodzicem dobiera się w pary z rodzicem i trzymając się z rodzicem robią dwa przysiady

- do widzenia – dziecko robi haczyki i podskakuje w wokoło

- przepraszam – dziecko przybija piątki

3. „Przeplatanka” – praca z WYPRAWKI 53. Dziecko opowiada co przedstawia ilustracja. Wypycha i przeplata sznurowadło przez otwory, tak aby powstała bujawka.

 Wtorek

 1. „Mój kolega z Afryki” – list od chłopca z Ugandy. Rozmowa na temat życia dzieci w Afryce na podstawie zdjęć i opowiadania chłopca. Uświadamianie dzieciom różnorodności kulturowej na świecie.

 „DRODZY PRZYJACIELE!”

Przesyłam Wam pozdrowienia z mojego rodzinnego kraju, z Ugandy. Mam na imię Joseph Lwevola, mam 9 lat. Moje imię nadała mi babcia. W moim kraju, w Ugandzie, ludzie mają po dwa imiona: jedno chrześcijańskie (ja mam Józef – Joseph), drugie – ugandyjskie. W moim liście są dla Was zadania do wykonania.

I zadanie – powiedzcie, jak macie na imię. Może macie po dwa imiona? Czy wiecie, kto Wam wybrał imię?

W mojej okolicy są pola kukurydzy i fasoli – gdy długo nie ma deszczu, wszyscy się martwią o plony. Mieszkam z rodziną w domu – lepiance krytej słomą, której dach często umacniamy kamieniami i cegłami od góry. Opiekuje się nami chory dziadek. Mam czworo rodzeństwa: Irenę, Tapenensi, Roberta, Fhionę. Lubię robić zabawki. Z drutu zrobiłem samochód i wózek. Z butelek i kory bananowca zrobiłem piłkę i skakankę.

II zadanie – podpowiedzcie mi, z czego jeszcze można robić zabawki?

Lubię też zajmować się zwierzętami i grać w piłkę nożną. Potrafię cały wolny dzień bawić się z kolegami na powietrzu. Z rodzeństwem często śpiewamy i przygotowujemy przedstawienia. Dużo pomagam dziadkowi: koszę wysoką trawę, karczuję krzewy, pomagam przy ścinaniu drzew i wyrywaniu ich z korzeniami oraz kopaniu. Pomagam w domu, w polu i przy zwierzętach – karmię kozy liśćmi sorgo. Pomagam też mieszkańcom mojej wioski w pracach w ogrodzie.

III zadanie – powiedzcie, w jaki sposób pomagacie innym.

Największym moim marzeniem było – móc się uczyć. Dzięki pomocy jednej z warszawskich szkół, z której dzieci zbierają pieniądze i wysyłają do moich opiekunów, już od roku mogę chodzić do szkoły.

IV zadanie – powiedzcie, jakie jest Wasze największe marzenie.

Czasem dziadek opowiada nam bajki i opowieści. Oto jedna z nich: Usiądźcie wygodnie i posłuchajcie...

Rybak i muzungu

Nad Jeziorem Wiktorii w Ugandzie żył sobie pewien rybak. Miał on żonę, troje dzieci, malutką chatkę i bardzo dobrą wędkę. Codziennie rano szedł na brzeg jeziora i łowił ryby. Kiedy złowił już 10 sztuk, zabierał je na targ do znajomego sprzedawcy, sprzedawał, a pieniądze przeznaczał na jedzenie i ubranie dla swojej rodziny. Pieniądze wystarczały na zaspokojenie potrzeb całej rodziny. Praca ta zajmowała mu pół dnia. Resztę dnia spędzał, siedząc przed domem, patrząc na jezioro i rozmawiając z żoną, dziećmi i wszystkimi, którzy do niego przychodzili. Tak mijał dzień za dniem. Pewnego dnia zjawił się pewien muzungu – człowiek biały. Długo przyglądał się rybakowi, kiedy on łowił ryby. Następnego dnia, ten sam muzungu znów przyszedł na brzeg jeziora i przyglądał się rybakowi, aż w końcu podszedł do niego i powiedział:

– Rybaku! Dlaczego łowisz tylko 10 ryb dziennie? Przecież możesz poświęcić więcej czasu i łowić więcej ryb!

– Ależ dlaczego? – ze zdziwieniem zapytał rybak.

– Kiedy złowisz więcej ryb i sprzedasz je, będziesz miał więcej pieniędzy. Jeśli będziesz miał więcej pieniędzy, będziesz mógł kupić sobie łódź i wypłynąć na jezioro, by łowić jeszcze więcej ryb – tłumaczył muzungu.

– Dobrze, ale po co? – znów zapytał rybak.

– Kiedy będziesz miał łódź i będziesz łowił więcej ryb, sprzedasz je i będziesz mógł sobie kupić łódź motorową, żeby móc wypływać daleko na jezioro, gdzie jest więcej ryb i łowić jeszcze więcej.

– To prawda, – odrzekł rybak – ale czemuż miałbym to robić?

– To proste! Będziesz łowił więcej, będziesz miał więcej pieniędzy. Będziesz mógł zbudować większy dom dla swojej rodziny, kupić samochód, kupić wiele innych rzeczy... – wyliczał muzungu.

– Lecz po co mi to wszystko? – ze zdziwieniem zapytał rybak.

– Jak to po co? By być bardziej szczęśliwym! – wykrzyknął muzungu.

– Ale ja już jestem bardzo szczęśliwy! –powiedział rybak.

V zadanie – jak zrozumieliście morał tej bajki? O czym mówi?

Na pewno już wiecie! Nam w Afryce do szczęścia potrzeba niewiele – nauka w szkole, zabawa z kolegami, rodzeństwem, opowieści dziadka.

Mój dzień w Afryce wygląda tak: w dniu, w którym idę do szkoły, dziadek budzi mnie o 7.00 rano. Myję się, wkładam mundurek szkolny i czasem jem śniadanie – porycz (jest to ugotowana mąka kukurydziana z wodą i z cukrem), który bardzo lubię.

VI zadanie – powiedzcie, co wy jecie na śniadanie w domu.

Przed wyjściem do szkoły karmię zwierzęta. Do szkoły idę pół godziny piaszczystą drogą. W szkole jem obiad: poszo, czyli gęstą papkę z gotowanej mąki kukurydzianej, czasem polanej ostrym sosem.

VI zadanie – powiedzcie, co lubicie najbardziej jeść na obiad.

Po lekcjach gramy z kolegami w piłkę nożną lub bawimy się w grę „sula katambala – tomuli lamu lala”.

VII zadanie – usiądźcie w kręgu.

Wybrana osoba chodzi z jakimś przedmiotem w ręku na zewnątrz koła i mówi pierwszą część tekstu: sula katambala. Wszyscy jej odpowiadają: tomuli lamu lala. W pewnym momencie ta osoba podkłada komuś przedmiot za plecami. Dzieci oglądają się za siebie i sprawdzają, czy za nimi nie ma tego przedmiotu. Ten, kto znajdzie przedmiot , bierze go do ręki i goni podkładającego przez jedno okrążenie. Podkładający biegnie na zwolnione miejsce. Teraz osoba, która złapała przedmiot, podkłada go innym. Jeśli ktoś kogoś złapie, to osoba złapana siedzi na środku, dopóki ktoś inny nie zostanie złapany. Wtedy następuje zamiana. Dowiedziałem się, że wy bawicie się w podobną grę, Chodzi lisek koło drogi. A teraz pobawcie się tak jak w Afryce.

Po powrocie ze szkoły pomagam w domu i w polu. Na kolację jemy banany, smażony plantan – podobny do bananów, potrawy z batatów (słodkich ziemniaków) i prosa, kukurydzę lub placki z sorgo.

VIII zadanie – powiedzcie, co jecie na kolację.

Gdy idę spać i jest mi zimno, przykrywam się kocem lub kurtką. Czuję się bardzo dobrze. Zawsze oglądam zdjęcia uczniów szkoły, która się mną zaopiekowała. Wtedy czuję się szczęśliwy!

Niech Was Bóg błogosławi!

2. Mój dzień w Polsce” – rozmowa z dzieckiem i praca plastyczna. Dziecko na kartce A4 rysują jedną czynność, którą lubią wykonywać codziennie.

3.  „Siedem życzeń” – formułowanie życzeń. Dziecko formułuje życzenia dla Josepha i innych dzieci z Ugandy. Wyjaśnia powody, dla których wybrało takie życzenia.

 

 

Środa

1.       „Jak się zachować, gdy do kogoś przychodzimy gdy kogoś zapraszamy?” – rozmowa rodzica z dzieckiem na temat dobrego wychowania na podstawie doświadczeń dzieci i wiersza „Kwoka” Jana Brzechwy.  Zapoznanie dzieci z zasadami dobrego wychowania.

Kwoka

Jan Brzechwa

Proszę pana, pewna kwoka                                      

traktowała świat z wysoka                                        

i mówiła z przekonaniem:                                         

„Grunt do dobre wychowanie!”                           

Zaprosiła raz więc gości                                             

by nauczyć ich grzeczności.                                        

Pierwszy osioł wszedł, lecz przy                               

tym w progu garnek stłukł kopytem.                     

Kwoka wielki krzyk podniosła:                                 

„Widział kto takiego osła?!”                                       

Przyszła krowa. Tuż za progiem                               

zbiła szybę lewym rogiem.                                         

Kwoka gniewna i surowa                                            

zawołała: „A to krowa!”                                              

Przyszła świnia prosto z błota

kwoka złości się i miota:

„Co też Pani tu wyczynia?

Tak nabłocić! A to świnia!”

Przyszedł baran. Chciał na grzędzie 

siąść cichutko w drugim rzędzie,

grzęda pękła, kwoka wściekła

coś o łbie baranim rzekła

i dodała: „Próżne słowa,

takich nikt już nie wychowa,

trudno, wszyscy się wynoście!”

No i poszli sobie goście.

Czy ta kwoka, proszę Pana,

 była dobrze wychowana?

Rodzic zadaje dziecku pytania: Dlaczego kwoka zaprosiła gości? Co zrobili: osioł, krowa, świnia, baran? Co zrobiła gospodyni – kwoka? Kwoka źle się zachowała jako gospodyni. Była niemiła, krzyczała, wyśmiewała swoich gości. Goście nie uważali i zniszczyli dom kwoki. Jak należy się zachowywać, gdy zaprosi się gości? Jak należy się zachować, gdy idzie się do kogoś w gości?

 2.       „Grupa przyjaciół” – wykonanie ludzików z rolek po papierze toaletowym. Dziecko z rolki po papierze wykonuje tułów, z papieru kolorowego – głowę, nogi i ręce, a z krepiny – włosy. Ustawiają wykonane postaci w kręgu i opowiadają o nich. Wspólnie z rodzicami lub rodzeństwem bawią się ludzikami. 

3.       „Jestem kulturalny” – zabawa ruchowa. Dziecko biega po pokoju w rytm muzyki  np. bębenka czy innej muzyki odtwarzanej z płyty CD, gdy rodzic mówi:

 

- dzień dobry – dziecko dobiera się w parę z rodzicem czy kimś z rodziny i trzymając się za ręce robią dwa przysiady

- do widzenia – dziecko robi haczyk z rodzicem i podskakuje wokoło

- przepraszam – dziecko przybija piątki. 

Czwartek:

1.       Poznajemy i uczymy się piosenkę „Dziecka prawa”

Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym oknie https://www.youtube.com/watch?v=Mudintn3BM4

2.       Dzieci świata

Oglądamy ilustracje, rozmawiamy z dziećmi na temat różnego wyglądu dzieci z różnych stron świata, innym sposobie ubierania się ale o podobieństwach i pragnieniach wszystkich dzieci  bez względu na wygląd.

Poniżej dwa obrazki do pokolorowania dla dzieci chętnych.

Zadania na 25 - 29 maja 2020
Zadania na 25 - 29 maja 2020
Zadania na 25 - 29 maja 2020
Zadania na 25 - 29 maja 2020
Zadania na 25 - 29 maja 2020
 

Piątek:

1. Zapraszam Was do zabawy w opowieść ruchową.

Jestem podróżnikiem

sł. Urszula Piotrowska, muz. Magdalena Melnicka-Sypko

Zapakuję plecak i w podróż wyruszę. Dzieci dłońmi dotykają barków i maszerują w miejscu.

A dlaczego? A dlatego, bo świat poznać muszę. Zataczają rękami wielki krąg.

Szlak mojej wędrówki już narysowany. Patrzą na otwartą lewą dłoń.

Jedną mapkę mam dla siebie, a drugą dla mamy. Wodzą palcem wskazującym prawej ręki po wewnętrznej części lewej dłoni.

Na żaglówce z kory przepłynę kałużę. Unoszą ręce do przodu, na wysokość klatki piersiowej (udają, że trzymają się burty).

I na wyspie podwórkowej zatrzymam się dłużej. jw. Bujają się.

Potem w piaskownicy poszukam oazy. Siadają na podłodze i dotykają jej, udając, że kopią dłońmi w piaskownicy.

Na pustyni przecież wszystko może się wydarzyć. jw.

Na lwa się zaczaję, bo tu śladów wiele. Wstają. Robią z dłoni daszek nad oczami.

I zostanę najsłynniejszym w świecie tropicielem. Spoglądają przez otwór powstały przez połączenie czubków palców: kciuka i wskazującego.

Gdy skończę wyprawę po lądach i wodach, Maszerują.

wtedy chętnie wam opowiem o moich przygodach. jw.

 2. Rodzic czyta dziecku wiersz

Nauka cierpliwości Dominika Niemiec

Gramy w planszówkę.

przesuwam pionek, raz i dwa.

Najpierw rzuć kostką ty,

potem znów rzucę ja.

Ty będziesz pierwsza mamo,

następnie się zamienimy,

a jeszcze chwilkę później

w coś innego się zabawimy.

Może weźmiemy kredę?

Będę rysować motyle.

Wezmę niebieską i żółtą,

ale dam ci ją za chwilę.

Bo przebywając w grupie,

to bardzo ważna sprawa, 

trzeba być cierpliwym i się dzielić   

– to nauka, nie tylko zabawa.

Rodzic rozmawia z dziećmi na temat wiersza: W co miały zamiar bawić się dzieci? Jakim trzeba być, gdy bawimy się z innymi? Czy wy jesteście cierpliwi? Czy podczas zabawy potraficie dzielić się zabawkami z innymi dziećmi? Czy trudno jest poczekać na swoją kolej w zabawie?

 – Ćwiczenie z księgą emocji. Dzieci układają historyjkę obrazkową pasującą do treści  wiersza. Opowiadają, co się po kolei wydarzyło.

– „Teraz ja, potem ty” – zabawa konstrukcyjna. Dzieci dobierają się pary. Mają za zadanie zbudować jak największą wieżę z drewnianych klocków, układając klocki w parze naprzemiennie. Podczas układania kolejnych klocków dzieci wypowiadają zdanie: Teraz ja, potem ty.

– „Letnie zabawy” – tworzenie gry planszowej. Rodzic proponuje dzieciom stworzenie gry planszowej. Kieruje pracą dzieci, wyznaczając im kolejne zadania. Na dużym arkuszu papieru dzieci rysują mazakami okrągłe pola, jedno za drugim, tworząc długiego węża z kół. Pierwsze koło oznaczają, naklejając na nim napis START, ostatnie pole – naklejając napis META. Rodzic  pyta dzieci, jak można bawić się latem na dworze? Zapisuje wypowiedzi dzieci hasłowo na małych kolorowych kółkach z papieru, dzieci ilustrują te hasła, wykonując do nich rysunki. (np. jeśli dzieci podadzą zdanie: Można bawić się w piaskownicy, oznaczenie na kółku będzie się składało z napisu piaskownica i odpowiedniego rysunku). Niektóre pola na planszy dzieci zamalowują na te same kolory, co kolor kółek. Rodzic  prosi również, by dzieci wybrały trzy pola na planszy i narysowały w nich słońce oraz trzy pola, w których namalują deszcz. Od pola ze słońcem Rodzic  prowadzi strzałkę do pola usytuowanego trzy oczka dalej. Przy strzałce dzieci rysują latawiec. Od pola z deszczem Rodzic rysuje strzałkę do pola usytuowanego trzy oczka bliżej. Przy tej strzałce dzieci rysują parasol. Rodzic  ustala wspólnie z dziećmi zasady gry, zapisując je na kartce:

 

• w grę może grać nieograniczona liczba osób;

• każdy gracz musi mieć swój pionek;

• grę rozpoczyna się od pola z napisem START;

• wygrywa ta osoba, która pierwsza dotrze na pole z napisem META;

• do gry używa się tradycyjnej kostki, można się przesunąć o tyle oczek. ile wypadnie na kostce;

• trafiając na kolorowe pole, należy odnaleźć koło o takim samym kolorze jak pole, następnie odczytać napis/symbol mówiący o tym, jak można się bawić latem, i pokazać tę czynność; właściwe wykonanie zadania pozwala przesunąć się o jedno pole do przodu;

• wejście na pole ze słońcem oznacza możliwość przesunięcia się o jedno pole do przodu zgodnie ze strzałką – Jest piękna pogoda, puszczałeś latawiec i, łapiąc jego koniec, pofrunąłeś do przodu. Gratulacje!

• wejście na pole z deszczem oznacza konieczność cofnięcia się na wcześniejsze pole zgodnie ze strzałką – Pada deszcz, nadeszła letnia burza, a ty nie masz parasola. Musisz po niego wrócić, cofnąć się o trzy pola do tyłu. Nie martw się, kiedyś wyjdzie słońce.

Pozdrawiam serdecznie Dzieci i Rodziców Ciocia Asia

Zadania na 25 - 29 maja 2020