główna zawartość strony

Poniedziałek 1. Zajęcia o emocjach – przerażenie związane ze zgubieniem się.

Zadania na 22 - 26 czerwca 2020

Zagubiona córka – słuchanie wierszyka i rozmowa na jego temat.

Zagubiona córka Dominika Niemiec

Wybraliśmy się z mamą i tatą na wyjątkową wycieczek

Zwiedzamy krakowską starówkę, ale zaraz, chwileczkę...

Tata tuż obok mnie robił zdjęcia.Mama szukała pamiątek w sklepiku.

Ja przyglądałam się kamienicom, a jest ich tu chyba ze sto, bez liku.

I nagle rozglądam się wokół, na plecach mam gęsią skórkę.

bo moi cudowni rodzice zgubili własną córkę.

Albo ja się zgubiłam, właściwie już nie wiem sama.

Jestem naprawdę przerażona. Ratunku! Gdzie jest mama?

Co robić? Strach mnie obleciał... Tętno mi przyśpieszyło.

Uwierzcie mi, w tym momencie do śmiechu mi wcale nie było.

Stanęłam w miejscu i stoję, stoję, stoję i czekam.

Proszę, niech rodzice mnie znajdą... Już będę się pilnować, przyrzekam!

I nagle z ulgą zauważam, że biegnie do mnie mama,

a tata już mi przypomina: Nie odchodź nigdzie sama!

Rodzic rozmawia z dzieckiem na temat wiersza:

Gdzie wybrała się dziewczynka z rodzicami?

Co przydarzyło się dziewczynce?

Jak się czuła dziewczynka, gdy się zgubiła?

Co poczuła dziewczynka, gdy odnaleźli ją rodzice?

Jak powinniście się zachować, gdy się gdzieś zgubicie?

Jak myślicie, czy czulibyście się podobnie, gdybyście zgubili swoich rodziców?

– Ćwiczenie z księgą emocji. Dzieci układają historyjkę obrazkową pasującą do treści wiersza. Opowiadają, co się po kolei wydarzyło. • KE

3. Znajdź na obrazku dziesięć różnic.

Zadania na 22 - 26 czerwca 2020

wtorek

1.       „Żegnamy przyjaciół!” – rozmowa na temat przygotowań do wakacji na podstawie doświadczeń dzieci, KP2.52 i opowiadania o naszych bohaterach – Walizka. Kształtowanie umiejętności uważnego słuchania opowiadania i wypowiadania się na jego temat.

2.       Walizka Piotr Wilczyński

Wczoraj wszyscy się ze sobą żegnaliśmy. Wszystkie dzieci. Helcia, Bartek, Kosma i Paskal. I wszyscy żegnali się z naszą kochaną panią Kasią. Wiecie dlaczego? Wczoraj był ostatni dzień w przedszkolu. Ostatni dzień przed wakacjami. Było bardzo miło. Pani puszczała muzykę z naszej ulubionej płyty i były tańce, a potem było karaoke. To taka zabawa w prawdziwych piosenkarzy. Pani puszcza taką specjalną płytę. Są na niej piosenki, ale bez słów. Tylko muzyka, a my śpiewamy sami. Ale nie było tak fajnie, jak zawsze, bo troszkę byliśmy smutni. Ja wiem, zdarzało się, że nie chciałam iść do przedszkola. Innym też się nie chciało, ale tak naprawdę to bardzo się polubiliśmy, a teraz długo nie będziemy się widzieć. Dlatego troszkę było nam markotno. Ale po wakacjach znów się spotkamy. My jedziemy na wakacje do cioci Hani, do Jantara. To takie malutkie miasteczko nad morzem. Ładnie się nazywa – Jantar. Tatuś mówi, że bardzo dawno temu tak się mówiło na bursztyn. Tam jest chyba dużo bursztynów. Jak znajdę, to największy dam mamusi. A drugi dam babci. I Michałowi też dam. Ciocia ma domek prawie nad morzem. Trzeba tylko przejść przez lasek na wydmie i już jest plaża. Wezmę mojego dmuchanego rekina i rękawki. Tata powiedział, że mnie nauczy pływać. Już nie mogę się doczekać. Michaś też dziś wyjeżdża z dziadkiem i babcią. Jadą w góry. Jego mama i tata przyjadą później. Wieczorem pakowaliśmy nasze rzeczy. Dużo tego było, bo jedziemy wszyscy. Mama i tato, dziadek z babcią i ja. – Jedziemy na dwa tygodnie, a może być różnie. Musimy więc tak się spakować, wziąć tyle ubrań i butów, żeby nas pogoda nie zaskoczyła. – Mama zawsze myśli o wszystkim. – A ile to jest dwa tygodnie? – Spytałam. – Wystarczy, żebyśmy wszyscy wypoczęli i zdążyli zatęsknić za domkiem – mama uśmiechnęła się do mnie i pogłaskała po głowie. Ja to chyba już trochę tęsknię, bo bardzo lubię mój pokoik i moje zabawki. Najchętniej to bym je wszystkie zabrała ze sobą, ale tata mówi, że nie zmieszczą się do bagażnika i że musimy od siebie odpocząć. Moje zabawki i ja. To trochę dziwne, bo ja się nigdy nie męczę moimi lalkami. Klocki też się nie męczą. – Tak się tylko mówi. Jak trochę zatęsknisz do nich, to po powrocie z większą radością będziesz się nimi bawić – powiedziała mama i pozwoliła mi zabrać tylko jedną lalkę – Sandrę, mojego dinozaura, książeczki z obrazkami , kolorowanki i kredki. Nie szkodzi, mam przecież wiaderko i łopatkę. Będę robić babki z piasku, a może zbudujemy z mamą pałac dla Sandry. No i pływanie na rekinie. Od samego rana zaczęło się. Znieśliśmy bagaże na dół. Misiek z dziadkami już tam był. Zaczęliśmy się ganiać dookoła naszych samochodów. – To ja wsiadam do tego! –A ja do tego .– To ja tutaj. – No to ja tutaj – to wsiadaliśmy, to wysiadaliśmy. – Dzieci! Kończymy tę zabawę. Komu w drogę, temu czas. Pożegnajcie się. Ruszamy – zarządziła mama – tylko samochodów nie pomylcie. – Oj mamo! Przecież nasz samochód jest niebieski, a Michałka czerwony – powiedziałam, gramoląc się do swojego fotelika. Nasi rodzice pożegnali się jeszcze raz, tata zapiął pasy w moim foteliku. Ja siedzę z tyłu, więc jeszcze chwilę machałam Miśkowi przez tylną szybę. Tata też zapiął pasy i ruszyliśmy. Jak tylko wyjechaliśmy na autostradę, słońce zaraz się schowało za chmury. A potem zrobiło się ciemno i zaczął padać deszcz. – Oho! Chyba trzeba będzie wyjąć jakieś ciepłe ubrania, bo jak tak dalej pójdzie, to może się nieźle ochłodzić. Żeby nam się czasem Michasia nie przeziębiła – zatroskała się babcia. – To się dobrze składa, bo musimy zajechać na stację benzynową. Jak się teraz zatrzymamy, to nie będziemy musieli tankować aż do samego Gdańska – tata był zadowolony. Wjechaliśmy na stację, tata otworzył bak i zaczął wlewać paliwo. Mama z babcią podeszły do bagażnika. –Michasiu, chcesz sweterek z wyścigówką czy bluzę z piłkarzem? – mama się roześmiała. – Oooo! A co to? – moja walizka była otwarta, ale zamiast moich sukienek i spódniczek i mojego ulubionego różowego dresiku były jakieś chłopczyńskie spodnie i buty. – To Michała!– krzyknęłam. No ładnie! Wszystko jasne, pomyliliśmy walizki. Kiedy wszystkie bagaże były już na dole, to nawet się śmialiśmy, że są takie same. – I co teraz? – łezki same popłynęły. – Przecież nie będę w tym chodziła – pokazałam na plamkowe spodnie Michała. – Zaraz coś poradzimy – dziadek wyjął komórkę. – Może nie ujechali daleko. Halooo! Karol? Daleko jesteście? Ach taaak? – dziadziuś uśmiechnął się tajemniczo. – Też się zatrzymaliście i już wiecie? – odetchnął z ulgą – To co? Za pól godziny pod domem? To do zobaczenia. I wszystko się dobrze skończyło. Teraz już siedzimy u cioci Hani na werandzie i popijamy pyszny kompot z rabarbaru. Przed kolacją pójdziemy na spacer na plażę. Założę mój różowy dresik i sandałki z biedronką. – Obejrzymy zachód słońca, a potem spać – tato przeciągnął się – to był dzień pełen wrażeń. Musimy dobrze wypocząć, bo jutro rano czeka nas ciężka praca – zrobił poważną minę. – Jak to? Przecież miały być wakacje – poczułam, jak mi się buzia układa „w podkówkę”. Tata od razu zobaczył i szybciutko mnie przytulił. – No przecież budowanie zamków z piasku to „cięęężka” robota, co nie?. – Taaaak – zawołałam, szczęśliwa, że tatuś z tą pracą tylko sobie tak zażartował. Już wakacje za pasem skwarne słońce nad polem. Zatęsknimy też czasem za naszym przedszkolem.

 Rodzic rozmawia z dzieckiem na temat opowiadania, a następnie wykonuje KP2.52.

Dziecko ogląda ilustrację i mówi, czym będą  podróżować w czasie wakacji osoby przedstawione na obrazku. • kredki, KP2

3.       „Wakacyjna pocztówka” – praca z W.56.

 Dziecko wybiera pocztówkę przedstawiającą góry lub morze, wypycha ją, koloruje i dorysowuje, co chce. Po ukończonej pracy podchodzi z kartą do rodzica, który wpisuje adres przedszkola.

Rodzic objaśnia , gdzie jest napisany adres i kto jest adresatem (wszyscy). Wyjaśnia, że dziecko weźmie ze sobą te karty na wakacje i na pustym miejscu narysuje swoje wspomnienia lub poprosi rodziców, aby opisali miejsca, w których było i co tam robiło. Aby widokówka dotarła do przedszkola, należy nakleić w prawym górnym rogu znaczek i wrzucić kartę do skrzynki pocztowej. Gdy rozpocznie się nowy rok przedszkolny, wszyscy zbiorą się razem i nauczycielka  przeczyta i pokaże nadesłane przez dzieci wiadomości. • W, kredki

 

Środa

1.       „Będę o was pamiętać!” – rozmowa na temat powodów wysyłania listów i kartek pocztowych na podstawie doświadczeń dzieci i opowiadania Letnie opowieści – listy           i pocztówki.

2.       Uzupełnij kartę pracy, wytnij i dopasuj odpowiednio środki transportu,

Zadania na 22 - 26 czerwca 2020
Zadania na 22 - 26 czerwca 2020

Czwartek

1.     Znajdź dziesięć różnic i zaznacz.

Zadania na 22 - 26 czerwca 2020

1.      Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym okniezasobyip2.ore.edu.pl/uploads/publications/4fb984bae5477d8f8e7cb2bf0467da09_/lesson/lesson/index.html LICZYMY SYLABY

 

 

Piątek

1.       Gimnastyka przy piosence Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym okniehttps://www.youtube.com/watch?v=ue82bNmhv6g

 

  

2.       Znajdź i zaznacz dziesięć różnic „Na szlaku”

Zadania na 22 - 26 czerwca 2020

1.    Zabawa plastyczna „Rysowanie pod stołem”  - doskonalenie motoryki małej. Przykleić pod stołem dużą kartkę, dziecko leży na podłodze pod stołem i tworzy rysunek o dowolnej tematyce.

 

2.       Sporty letnie – pokoloruj obrazki.

Zadania na 22 - 26 czerwca 2020

 Poniżej linki do wykorzystania:

 

1.       Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym okniehttps://www.youtube.com/watch?v=q85x875FfGc PRACA PLASTYCZNA

 

2.       Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym okniehttps://www.youtube.com/watch?v=wTp1XvCSwsY PRACA PLASTYCZNA

  

3.       Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym oknie\https://abc.tvp.pl/18057152/gry-i-zabawy TELEWIZYJNE ABECADŁO

 

4.       https://vod.tvp.pl/video/dlaczego-po-co-jak,nauka-wynalazki-eksperymenty,4528424 DLACZEGO ? PO CO ? JAK?

 

Pozdrawiam i życzę powodzenia

Ciocia Asia