główna zawartość strony

Witam drogie Dzieci oraz Rodziców.

W tym tygodniu będziemy “mówić” o naszych: uczuciach, obawach, lękach i wrażeniach…. zapraszam Was do korzystania z moich propozycji zadań i zabaw… zaczynamy:)

18.05.2020 – „Uczymy się wyrażać emocje”

1. Słuchanie opowiadania i rozmowa na jego temat. Wrażenia i uczucia Maciej Bennewicz

– Co się stało? – spytał wujek Alfred.

– Na klatce schodowej zgasło światło – odpowiedziała babcia. – Adaś bardzo się przestraszył, ponieważ nie mogliśmy znaleźć włącznika. Najpierw upadła mi siatka z zakupami, potem Dragon się wyrwał i pobiegł na parter. W końcu torebka i jej cała zawartość wraz z kluczami wysypała się na schody. Zdaje się, że w tym całym zamieszaniu Ada też się nieźle wystraszyła.

Wujek spojrzał najpierw na Adama, a potem na Adę. Raz jeszcze na Adama i znów na Adę. Rzeczywiście oboje mieli nietęgie miny. Adam spoglądał na czubki butów, jakby zauważył tam coś bardzo ciekawego. Ada natomiast wierciła się niespokojnie, oblizując łyżeczkę po jogurcie, którą oblizała już sto razy.

– Nie lubię ciemności – stwierdził Adam po chwili.

– Ja też nie lubię – zawtórowała mu Ada.

– Co takiego jest w ciemności, że jej nie lubicie? – spytał wujek Alfred.

– Nie lubię ciemności, bo wtedy nic nie widać – stwierdził Adaś po długiej chwili milczenia.

– A ty, dlaczego nie lubisz ciemności? – Wujek zwrócił się do Ady.

– Bo nic nie widać, tak jak powiedział Adam. A oprócz tego w ciemności jest pełno strachów.

– Strachów? – zdziwił się Alfred.

– No tak – odpowiedziała Ada. – Nie wiadomo, co w ciemności czyha. Z różnych dziur i kątów mogą wyleźć wstrętne licha.

– No proszę – ucieszył się wujek. – Ada potrafi układać wierszyki: „Nie wiadomo, co w ciemności czyha. Z różnych dziur i kątów mogą wyleźć wstrętne licha”. I kiedy wujek rytmicznie wyrecytował wierszyk Ady, strojąc przy tym głupie miny, wszyscy parsknęli śmiechem.

– W takim razie nie ma innego wyjścia, musimy zrobić bardzo ważny eksperyment – zarządził Alfred. Po chwili na środku salonu stało sześć krzeseł, szczelnie opatulonych czterema kocami w taki sposób, że powstał długi i ciemny tunel. Wujek ze swojego plecaka wyjął latarkę i powiedział:

– W tunelu, który zbudowaliśmy z koców, jest ciemno, prawda? – Wszyscy wraz z babcią przytaknęli głowami. Wujek kontynuował:

– Ale w salonie jest jasno. Jak powstała ciemność? – Z koców? – spytała Ada.

– Z krzeseł? – dodał Adam.

– Oczywiście, ciemność powstała z koców i krzeseł. Sami zrobiliśmy ciemny korytarz! – zakrzyknął Alfred, zapalił latarkę i dał nura do tunelu. Po chwili był po drugiej stronie salonu, uśmiechnięty wymachiwał włączoną latarką.

– Kto następny da nura w ciemność? Oczywiście należy mieć zapaloną latarkę! Ada podbiegła do Alfreda i podobnie jak on przed momentem zanurkowała pod kocami. Po chwili była po drugiej stronie salonu, szczęśliwa i dumna. Eksperyment powtórzyła babcia, za nią pies Dragon i na końcu, trochę się ociągając – Adam.

– W takim razie czas na drugi eksperyment: przejście przez tunel z latarką w ręce, ale wyłączoną. W każdej chwili można ją włączyć i ciemność zniknie. Można jednak przejść ciemny przesmyk bez włączania latarki. Na końcu i tak jest jasno. Po chwili wszyscy odważnie zaliczyli nowy eksperyment. Trzecia próba była najtrudniejsza: przejście przez tunel bez latarki. Wujek Alfred wymyślił jednak jeszcze coś dziwniejszego. Gdy Ada jako druga przechodziła przez tunel na czworakach w całkowitej ciemności i to bez latarki, wujek zerwał środkowy koc i zakrzyknął:

– Ta dam! Stała się jasność!

– Już wiem – zawołał Adam. Ciemność to nie tylko koce i krzesła. Ciemność to brak światła. W ciemności wszystko jest takie samo, tylko brakuje światła. Kocami odgrodziliśmy się od światła w pokoju!

– W takim razie czego się bałeś? – spytał wujek.

– W takim razie bałem się tego, czego nie widziałem.

– A ja bałam się tego, co sobie wyobrażałam – stwierdziła Ada.

– Stąd powiedzenie, że strach ma wielkie oczy, gdyż oczy robią się szerokie, gdy sobie wyobrażamy coś okropnego albo gdy nie znamy prawdy – powiedziała babcia.

– Co w takim razie robić w przyszłości, gdy się czegoś boimy? – spytał wujek.

– Nosić latarkę? – zastanawiał się Adam, drapiąc się po głowie.

– A może ciągle zrywać koce, żeby nie było ciemno – stwierdziła Ada, lecz po chwili dodała:

– Ale tak się nie da. Koce to był eksperyment, a normalnie jest ciemno i już, strasznie i tyle.

–Już wiem – ucieszył się Adam – kiedy przychodzi strach, warto spytać kogoś dorosłego, co się stało.

– Znakomicie – przytaknął wujek.

– Można też spytać czy to, czego się boimy, na pewno jest groźne, czy tylko tak nam się wydaje? – uzupełniła Ada.

– Racja – ucieszył się wujek.

– Wujku, a jak coś jest takie nie wiadomo jakie i bardzo trudno o tym opowiedzieć, bo nie wiadomo, co to jest, to co wtedy? – spytał Adam. – W takim razie kolejny eksperyment przed nami. Nauczymy się, co robić, gdy coś jest nie wiadomo jakie. Wujek i babcia na chwilę zniknęli i kiedy znowu pojawili się w pokoju, oboje mieli pomalowane twarze.

– Co czujesz, kiedy teraz na mnie patrzysz? – spytał wujek i dotknął palcem serduszka Ady.

– Jest mi trochę jakby smutno – odpowiedziała niepewnie.

– I robi się jakby szaro i troszkę groźnie – dodał Adam.

– Wyglądasz, wujku, jak ktoś zupełnie inny. Zawsze jesteś taki wesoły, a teraz wydajesz się poważny. Trochę jak wampir z filmów albo niebezpieczny złodziej.

– W takim razie opiszcie dokładnie, co widać na mojej twarzy – powiedział Alfred.

– Masz ciemno umalowane oczy i spuszczone kąciki ust – odpowiedziała Ada.

– Na czole masz ciemną zmarszczkę i zrobiłeś takie bardzo poważne oczy, jakbyś się złościł albo raczej zmartwił – uzupełnił Adam. Wujek zrobił sobie zdjęcie telefonem i starł makijaż.

– Znakomicie – stwierdził. – Moja twarz wyrażała smutek i żal. Można również powiedzieć, że widać było powagę, skupienie, zmartwienie, a nawet trochę grozy. Uczucia ludzi doskonale widać na ich twarzach. Wystarczy przez moment się przypatrzyć, a potem zapytać siebie samego: co czuję? Wtedy najczęściej ani trochę się nie mylimy. Odpowiedź przychodzi sama. Wystarczy opisać słowami to, co się czuje, gdy patrzy się na twarz drugiego człowieka, i już wiadomo, jakie uczucia w nas budzi oraz jakie przekazuje. Użyliśmy z babcią farb i kosmetyków, żeby podkreślić rysy twarzy i uczucia, lecz na co dzień i bez tego widać, co wyrażają twarze ludzi dorosłych i dzieci. Wystarczy uważnie się przyjrzeć. A teraz kolej na babcię. Opiszcie, co czujecie, gdy na nią patrzycie.

– Ja czuję zdziwienie i jakby babcia troszeczkę się wygłupiała. – Ada przekrzywiła główkę, uważnie przyglądając się twarzy babci.

– Czuję, że babcia zaraz powie coś śmiesznego – stwierdził Adam.

– I jeszcze, że za chwilę zacznie skakać albo wariować po całym mieszkaniu.

– Świetnie – ucieszyła się babcia. – Moja mina wyrażała rozbawienie, wesołość, może trochę szaleństwa, ochotę do zabawy i płatania figli.

– Super – pochwalił spostrzegawczość dzieci wujek. – I tym razem opiszcie, co widać na twarzy babci – zachęcił.

– Jedna brew babci jest podniesiona, a druga trochę w bok, usta są wymalowane do góry. – Adam starał się precyzyjnie opisać minę babci.

– Policzki są różowe, a włosy trochę rozwichrzone – dodał.

– Oprócz tego babcia kilka razy zamrugała i zrobiła taką minę, jakby miała ochotę opowiedzieć dowcip – stwierdziła Ada.

– Nauczyliście się opisywać i wyrażać uczucia, brawo – powiedział Alfred.

Zabawa trwała do późnego wieczoru. W końcu role się odwróciły i tym razem Ada i Adam zaczęli – z pomocą mamy Adama – malować twarze, by uwydatnić różne emocje. Babcia, wujek, a potem również mama Ady zgadywali, co wyrażają kolejne miny i makijaże. Były tam przyjemne uczucia, takie jak: radość, podekscytowanie i duma, oraz te nieprzyjemne, na przykład: złość, rozdrażnienie i obraza. Pod koniec pojawiły się nawet bardzo trudne, jak: tajemniczość, zdziwienie i zmęczenie.

Dzieci na zmianę z dorosłymi pokazywały kolejne uczucia, wyrażając je makijażem, odpowiednimi minami, ruchami i całym ciałem. Tym sposobem wymyślili nowe kalambury. Zamiast zgadywania filmów lub znanych postaci odgadywali uczucia. Wujek stwierdził, że wszyscy na co dzień gramy w podobne kalambury, bo przecież wystarczy chwila uwagi, by dostrzec, że koleżance jest smutno, że komuś wyrządziliśmy przykrość głupim żartem lub szturchaniem albo że kolega jest dumny, że wykonał zadanie. Widać, że inny kolega potrzebuje pomocy, a jeszcze inny – świętego spokoju, bo źle się czuje. Wystarczy uważnie się przyglądać koleżankom i kolegom, mamie i tacie, znajomym i krewnym, by poczuć, co z tego przyglądania wynika, jakie pojawia się uczucie. I już wiadomo!

Strach ma wielkie oczy,

Więc z latarką warto skoczyć

Prosto w paszczę ciemnej dziury,

Żeby dostrzec, że kot bury.

W kącie zdawał się potworem,

Co ma ślepia niby zmora.

A tymczasem mała kicia

Łapką bierze się do mycia.

Bo ma pyszczek oprószony

Okruchami żółtej słomy.

Czy znacie przysłowie: “STRACH MA WIELKIE OCZY” – przysłowie to mówi nam, że to czego się boimy jest najczęściej wyolbrzymiane przez nas samych i że pewne rzeczy nie są tak straszne jak nam się wydaje.

2.Rodzic zachęca dziecko do rozmowy:

Jakie zdarzenie wywołało rozmowę o uczuciach?

W jaki sposób wujek Alfred pokazał dzieciom, że najbardziej boimy się tego, czego nie znamy?

Czy miał rację? Jak babcia i wujek Alfred pokazali dzieciom, co zrobić, gdy nie wiemy, jak się czują osoby, z którymi przebywamy?

Jak wyglądają osoby wesołe?

Jaki wyraz twarzy najczęściej mają osoby smutne?

A jak opisalibyście wyraz twarzy osoby zdenerwowanej?

Czy zdarzają się takie sytuacje, że możemy się pomylić, bo ktoś nietypowo wyraża swoje uczucia?

2.„Nastroje z opowiadania” – malowanie farbami lub rysowanie kredkami świecowymi. Rodzic czyta dziecku fragmenty opowiadania Wrażenia i uczucia opowiadające o tym, jak wyglądali babcia i wujek po specjalnej charakteryzacji. Zadaniem dziecka jest odtworzenie wizerunku smutnej i wesołej osoby w swoich pracach. Tekst opowiadania jest słowną instrukcją dla dzieci.

3.„Figurki” – dzieci biegają w rytm muzyki. Gdy muzyka zostanie zatrzymana, Rodzic mówi: Figurki, figurki zamieńcie się w… − tutaj pada nazwa przedmiotu, zwierzęcia lub rośliny.

4. „Nasze emocje”- piosenka do wysłuchania

Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym okniehttps://www.youtube.com/watch?v=kRJFN6V7TB4

Myślę, że podobała się Wam piosenka o różnych emocjach, ja słuchając piosenkę czułam radość, a na mojej twarzy pojawił się uśmiech.

5.Wszyscy dobrze wiemy,że emocje zazwyczaj są widoczne na naszej twarzy…. dlatego usiądźcie sobie naprzeciwko waszej mamy/ taty lub rodzeństwa i pobawcie się w zabawę “Lustro emocji“. Na początek mama robi minkę jak jest szczęśliwa, a Ty próbujesz naśladować, kolejno mama robi minkę jak jest zła, a Ty próbujesz zgadnąć jaka emocja maluje się na twarzy mamy, kolejno następuje zamiana ról .

19.05.2020 – „W płaczu nie ma nic złego”

1. „Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie” (fragment) Renata Piątkowska

– No, Łukasz, co z tobą? – Babcia podeszła do wnuczka, który zwinął się w kłębek na kanapie, i pogłaskała go po głowie.

– Babciu, przecież ty wiesz, że ja się nauczyłem tego wiersza. Umiałem go! Jeszcze wczoraj mówiłem go z pamięci bez jednego błędu!

– To prawda – przyznała babcia. – No widzisz. A na występie, gdy przyszła moja kolej, wszystko zepsułem. Początkowo szło mi nawet dobrze. Gdy powiedziałem jedną linijkę, zaraz wiedziałem, jak zaczyna się następna. Aż doszedłem do miejsca, w którym Słoń Trąbalski pozapominał imiona swoich dzieci, żony, a nawet własne. Wybrał się więc do doktora, adwokata, szewca i rejenta, lecz nie pamiętał, o co mu chodzi. Powiedziałem słowa: „Dobrze wiedziałem, lecz zapomniałem, może kto z panów wie, czego chciałem?”. I tu koniec. Nie wiedziałem, co dalej. Nie mogłem sobie przypomnieć, jak zaczyna się następ-na zwrotka. Zapomniałem, jak się nazywam. W głowie miałem pustkę. – Widać było, że Łukasz bardzo przeżywa swój nieudany występ.

– Wiem, że nauczyłeś się tego wiersza, ale dopadła cię trema. To się zdarza nawet prawdziwym aktorom na scenie – pocieszała babcia.

– Nie wyszło mi z tym wierszem, ale największą przykrość zrobił mi Witek – rozżalił się Łukasz.

– A co on ma z tym wspólnego? – spytała babcia.

– Witek przepytywał mnie z tego wiersza przed występem, a potem siedział w pierwszym rzędzie i miał trzymać za mnie kciuki. I kiedy na scenie zapomniałem, co mam dalej mówić, na sali zapadła cisza. Przeciągała się coraz bardziej, a ja byłem coraz bardziej przerażony. Szukając ratunku, spojrzałem na Witka. Myślałem, że może mi podpowie, jak zaczyna się następna zwrotka. A wtedy Witek zaczął się ze mnie śmiać. Pokazał na mnie palcem i zawołał:

– Mówi wiersz o zapominalskim słoniu, a sam zapomniał, jak ma być dalej. Łukasz Trąbalski, zapominalski! Ha-ha-ha! – Witek śmiał się głośno i złośliwie, a razem z nim cała sala. Ten śmiech słyszałem nawet za kulisami. Nigdy mu tego nie zapomnę. Przyjaciel się tak nie zachowuje – stwierdził Łukasz z żalem.

– No cóż, jak mówi przysłowie, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Ty, będąc w kłopocie, zawiodłeś się na swoim przyjacielu, ale nie zawsze tak bywa. Trudna sytuacja może być okazją, aby ktoś poznał nas z najlepszej strony.

2. Pytania do dziecka po wysłuchaniu opowiadania:

Jak miał na imię bohater opowiadania?

Co mu się przytrafiło?

Na czyją pomoc liczył Łukasz?

Jak myślisz, jak się wtedy czuł?

Co oznacza przysłowie Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie?

Co by mogło pomóc poprawić nastrój Łukaszowi?

Czy ty też kiedyś byłaś/łeś w podobnej sytuacji?

3. “Moje emocje“.

Proszę rodziców o przeczytanie poniższych zdań, a dzieci o podanie nazw emocji, jakie mogą towarzyszyć przy opisanych zdarzeniach:

• Ktoś zepsuł moją zabawkę.

• Mama mnie pochwaliła.

• Idę do dentysty.

• Mama dziś urodziny.

• Wylał mi się sok.

• Biegnie do mnie duży, groźny pies.

4. „Co się ze mną dzieje?” – spróbujcie udzielić odpowiedzi na pytanie, co się dzieje gdy jest Ci smutno?

/czuję coś w gardle, jest mi zimno / gorąco, trzęsę się, trzęsie mi się broda, płyną mi łzy, pojawia się katar.

A czy wiecie kochane dzieci po co są łzy i skąd się biorą. Rodzice Wam, przeczytają krótką informację na ten temat.

„Łzy to substancja nawilżająca i oczyszczającą, która chroni oko przed zarazkami. Łzy składają się głównie z wody, niewielkiej ilości soli oraz substancji bakteriobójczych. Bez nich gałki oczne stałyby się łatwym wejściem do naszego organizmu dla groźnych bakterii. Oczy łzawią, na co nie mamy żadnego wpływu. Więcej łez jest produkowanych również wtedy, gdy przeżywamy silne emocje, np. smutek, radość. Płacz jest nam czasem bardzo potrzebny, działa pozytywnie na organizm. Niektórzy uważają płacz za oznakę słabości, inni doceniają wrażliwość płaczących. Niewątpliwie jednak płacz jest naturalną reakcją naszego organizmu.”

5.Praca z KP4 21a – rysowanie propozycji pomocy innym, KP4 21b – pisanie po śladzie wyrazów, które odpowiadają stanom emocjonalnym osób na ilustracjach.

20.05.2020 „Oswajamy się z ciemnością”

W tym temacie „opowiemy” sobie troszkę o waszych lękach i o tym jak oswoić się z ciemnością, i czy rzeczywiście jest ona taka straszna?

1.„Poruszamy się jak…” – zabawa dramowa.

Dzieci chodzą swobodnie po pokoju, R. klaszcze w ręce i wydaje instrukcje:

Chodzimy jak ludzie zmęczeni,

Chodzimy jak ludzie smutni,

Chodzimy jak ludzie weseli itp.

2. Rodziców proszę o przeczytanie wiersza „wiersza pt. “Czarna Jama” Joanny Papuzińskiej:

Nie wie tata ani mama,

że jest w domu czarna jama…

Czarna, czarna, czarna dziura,

bardzo straszna i ponura.

Gdy w pokoju jestem sam

lub gdy w nocy się obudzę,

to się boję spojrzeć tam.

Tam jest chyba mokro, ślisko,

jakby przeszło ślimaczysko….

Musi żyć tam wstrętne zwierzę,

co ma skołtunione pierze

i do łóżka mi się wepchnie!

To jest gęba rozdziawiona,

wilczym zębem obrębiona

coś w niej skrzeknie, chrypnie, wrzasnie

i ta gęba się zatrzaśnie…..

Ła!!! Ojej tato, ojej mamo,

uratujcie mnie przed jamą!

Nie zamykaj mamo drzwi,

bo jest bardzo straszno mi.

A w dodatku w tamtej jamie,

coś tak jakby mruga do mnie,

że mam przyjść…. Może tkwi tam mała bieda,

która rady sobie nie da?

Którą trzeba poratować?

Więc podczołgam się jak kot.

Ja – odważny wetknę w jamę jeden palec.

I wetknąłem aż po gardło,

ale nic mnie nie pożarło.

Więc za palcem wlazłem cały!

Jaki tu mięciutki kurz,

chyba będę miał tu dom.

Latareczkę małą mam.

Nie ma w domu – żadnych jam!!!

2. Jeśli wysłuchaliście wiersza, to rodzic zadaje pytanie a dziecko odpowiada:

• Kto jest bohaterem wiersza – chłopiec czy dziewczynka?

• Czego boi się bohater wiersza?

• Czym jest “czarna jama” z wiersza?

• Co to jest “lęk”?

3.„Co widzisz w ciemności?”

– R. proponuje, by dziecko schowało głowę pod kocem lub chustą i doświadczyły ciemności. W zabawie uczestniczą dzieci, które tego chcą. Po zabawie dziecko dzieli się wrażeniami na temat tego, co widziało w ciemności

4. Praca plastyczna – spróbujcie teraz Wy narysować to czego lub kogo się boicie, pamiętajcie, aby używać wielu kolorów i narysować dużo elementów, by wasze prace były kolorowe i bogate w szczegóły.

5. Praca z KP4.28a – kącik grafomotoryczny, pisanie po śladzie wyrazów określających emocje.

21.05.2020 „Jak pozbyć się strachu”

1. Posłuchajcie teraz wiersza z opowiadania M. Bennewicza pt. „ Lisi ogon” i jednocześnie proponuje Wam zabawę ruchową z pokazywaniem- rodzic czyta treść wiersza a dziecko pokazuje jego treść za pomocą gestów i ruchu.

Bo strach to tylko przebranie, (gest rozkładania rąk, dłonie otwarte, wyprostowane)

I groźne zakłada maski (dotykanie twarzy, przesuwanie dłoni od czoła do brody)

lecz zadaj sobie pytanie, (gest rozkładania rąk, dłonie otwarte, wyprostowane)

na jakie czeka oklaski? (składanie dłoni jak do oklasków)

Stres karmi się naszym strachem (podnoszenie dłoni do ust, pokazywanie gestu jedzenia)

Jak gołąb na dachu bułką. (podnoszenie dłoni do ust, pokazywanie gestu jedzenia)

Wystarczy jednym zamachem (gest zrzucania czegoś z półki, szeroki zamach jedną, następnie Przegonić go jak kurz z półki. drugą ręką na zmianę).

2. „Ukryte słowa” – w języku polskim są takie słowa, które zawierają w sobie inne krótsze słowa.

Rodzic będzie wymawiał lub może napisać to słowo na kartce a zadaniem dziecka będzie odnalezienie w nim innego słowa. Oto przykładowe słowa:

LASKA / las/

PARASOLKA /para/

SŁOŃCE /słoń/

MALINA /lina/

TULIPAN /ul, pan/

BURAK /rak/

SERCE /ser/

KONDUKTOR /tor/

KAWAŁEK /kawa, wałek /

KOSZULA /kosz/

EKRAN /kran/

3. „Nie rozśmieszaj mnie” – dziecko i rodzic siadają naprzeciwko siebie. Jedno z nich usiłuje być poważne i za wszelką cenę stara się nie uśmiechać. Drugie ma za zadanie rozśmieszyć partnera. Kiedy mu się to uda, następuje zamiana ról.

4. Karta pracy KP4 22b - kolorowanie ilustracji według kodu, określanie przyczyn zdenerwowania. KP4 23a - kreślenie drogi w labiryncie, pisanie wyrazów po śladzie.

5. Karta pracy: Rytm

22.05.2020 – „Muzyczne opowieści”

1.Comedians galop 

Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym okniehttps://www.youtube.com/watch?v=N6Qnxf04Whg

R. zaprasza dziecko do wysłuchania utworu, zachęca by dziecko zamknęło oczy i wyobraziło sobie, jakie wydarzenia i emocje wyraża muzyka. Po wysłuchaniu utworu R. prosi dziecko, aby krótko opowiedziało o swoich uczuciach.

2.„Jak to wygląda?” – tworzenie ilustracji do utworu Comedians galop – technika dowolna, malowanie kredkami lub farbami.

3.„Lustra” – dziecko i rodzic ustalają, która z osób jest „lustrem”. Zadaniem „lustra” jest jak najdokładniejsze odtworzenie ruchów i mimiki partnera.

4. Praca z KP4.23b – pisanie po śladzie nazw wybranych emocji.

5.„Ilustrujemy ruchem” – zabawa muzyczno-ruchowa do utworu P. Czajkowskiego Walc kwiatów

Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym okniehttps://www.youtube.com/watch?v=V8S4hvHavOc

Dzieci podczas słuchania utworu poruszają się ilustrując ruchem i gestem dźwięki muzyki.

6. Każdy Krasnoludek doskonale zna tą piosenkę, zaproście swoich rodziców do zabawy. Zabawa muzyczno–ruchowa do piosenki "Nie chcę Cię znać”

Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym okniehttps://www.youtube.com/watch?v=OBr6_9iSe5M

Otwiera zewnętrzny odsyłacz w nowym okniehttps://www.youtube.com/watch?v=MMlx_1ja9XI

Nie chcę cię 3x

znać

Choć do mnie 2x

rączkę mi daj

prawą mi daj

lewą mi daj

i już się na mnie nie gniewaj.

7. Dodatkowe karty pracy dla chętnych dzieci

– Karty pracy emocje 1 i 2